Podczas MRG Festiwalu 26’ „Młodzi dla Młodych” w Michałowicach redakcja Istota.info rozmawiała z osobami, które współtworzyły to wydarzenie i jego atmosferę. To seria rozmów o młodzieży, lokalności, odpowiedzialności i o tym, czy młodzi ludzie mogą być nie tylko odbiorcami gminnej oferty, ale także współtwórcami wspólnoty, w której dorastają. Festiwal, przygotowany przez Młodzieżową Radę Gminy Michałowice, odbył się 28 czerwca 2026 roku na placu Józefa Piłsudskiego w Michałowicach. Istota.info objęła wydarzenie patronatem medialnym.
Rozmowa z Danielem Gajochem, wójtem Gminy Michałowice.
Wprowadzenie do rozmowy
Gmina Michałowice to podkrakowska wspólnota złożona z 19 sołectw, w której działają trzy publiczne szkoły podstawowe i mieszka ponad 11,4 tysiąca osób według ewidencji na koniec 2025 roku. W praktyce, jak podkreśla wójt Daniel Gajoch, liczba osób związanych z gminą jest o wiele większa. Podczas MRG Festiwalu 26’ „Młodzi dla Młodych” rozmawialiśmy z Wójtem Gminy Michałowice o młodzieży, lokalnym patriotyzmie, Młodzieżowej Radzie Gminy i miejscach, które młodzi ludzie mogą uznać za swoje.
Janusz Bończak: Gmina Michałowice ma 19 sołectw, trzy publiczne szkoły podstawowe i ponad 11 tysięcy mieszkańców. Jak widzi Pan rolę młodzieży w tak rozproszonej wspólnocie lokalnej? Michałowice nie są jedną zwartą przestrzenią, gmina jest rozłożona dość szeroko.
Daniel Gajoch, Wójt Gminy Michałowice: Bardzo dobrze Pan zauważył, że Michałowice nie są zbyt duże, ale gmina jest przestrzennie rozproszona. To wynika także z jej układu urbanistycznego. Pojedyncze miejscowości, jak Wilczkowice, mają swoje centrum, gdzie lokalnej społeczności łatwiej się spotkać i jednoczyć. Natomiast same Michałowice to kilka dróg, które rozdzielają nas w różne kierunki. Stąd próba dotarcia do młodzieży trochę w inny sposób. Wracając do liczby mieszkańców: według danych GUS mamy obecnie około 12 tysięcy mieszkańców. Natomiast informacje, które też posiadamy, mówią praktycznie o 14 tysiącach mieszkańców. Młodzież z pewnością stanowi znaczną część naszej lokalnej społeczności.
Dzieci i młodzież to bardzo ważna grupa mieszkańców gminy. Czy polityka gminy jest projektowana z myślą o tej grupie jako o jednym z ważnych podmiotów lokalnego rozwoju?

Daniel Gajoch, wójt gminy Michałowice, podczas przywitania gości Festiwalu, obok Łukasz Hachlowski,
przewodniczący Młodzieżowej Rady Gminy Michałowice.
Daniel Gajoch: Myślę, że trzeba tu mówić o systematyczności. Z młodzieżą często zaczynamy pracować dopiero wtedy, gdy ma 15, 18, a czasem nawet 20 lat. Dziś mamy tu przedstawicieli Młodzieżowej Rady, ale my staramy się aktywizować dzieci już od najmłodszych lat. Pokazujemy, że możemy znaleźć miejsce i czas, żeby wspólnie się aktywizować. Zaczynamy od najmłodszych, a teraz kolej na młodzież, która do tej pory faktycznie nie była dobrze zaopiekowana. Współpracujemy z lokalnymi działaczami społecznymi. Mamy propozycję dla dzieci, mamy propozycję dla osób w wieku produkcyjnym, mamy ofertę dla seniorów i właśnie brakowało tego miejsca dla młodzieży. Stąd pomysł związany z Młodzieżową Radą, która funkcjonuje od zeszłego roku, a efekt tych prac jest dzisiaj widoczny.
Uprzedził Pan właściwie dwa moje pytania. Jedno dotyczyło tego, czy ta impreza jest jednorazowa, czy jest koncepcja, żeby była cykliczna i pojawiła się także za rok. Drugie dotyczyło miejsc, które tworzycie dla młodzieży.
Daniel Gajoch: Mam nadzieję, że to będzie wydarzenie cykliczne. W przyszłym roku mam nadzieję na kontynuację działań Młodzieżowej Rady, bo dzisiejsza impreza jest organizowana przez młodych dla młodych. Tak naprawdę opiekun z Urzędu Gminy musi być osobą koordynującą i zabezpieczającą wydarzenie, natomiast całe wydarzenie zostało zaplanowane, przygotowane i odbywa się głównie dzięki pracy przewodniczącego Młodzieżowej Rady oraz wszystkich osób, które uczestniczą w organizacji. Wspomniano tutaj o 87 osobach. To nie tylko przedstawiciele naszej lokalnej społeczności, ale także liderzy społeczności spoza naszej gminy. Widać, że przewodniczący ma już zdolności zarządcze i potrafi pokazać, że młodzież może spędzać czas inaczej niż przed komputerem albo tylko we własnych miejscach.
Skoro to wydarzenie rzeczywiście jest przygotowane przez młodych dla młodych, to jaka jest dziś rola samorządu? Czy młodzież sama tworzy sobie tę przestrzeń, a Urząd przede wszystkim ją wspiera i zabezpiecza?
Daniel Gajoch: Nie byłbym w stanie zostawić tego faktycznie samej młodzieży. Chciałbym zobaczyć, czy wydarzenie jest odpowiednio przygotowane, czy młodzi są bezpieczni, czy sobie z tym radzą i czy my musimy się jeszcze w jakiś sposób zaangażować. Chcę się tutaj pojawić na pewien czas i przyjść także na finał, bo na końcu planowane jest specjalne zakończenie imprezy.
Gmina Michałowice jest gminą podkrakowską i naturalnie młodzież patrzy w stronę Krakowa. Tam młodzi szukają szkół, miejsc spotkań, możliwości. Jak myślicie o tym, żeby zainteresowanie młodzieży było kierowane także w stronę gminy? To przecież wiąże się z jej rozwojem.
Daniel Gajoch: Tak naprawdę mówimy o lokalnym patriotyzmie. Nie chodzi o to, żeby zatrzymać młodzież tutaj tylko po to, żeby spędzała czas w gminie. Chodzi o to, żeby młodzi mogli mieć nadzieję i myśleć o tym, żeby tu zostać, założyć rodziny i wychowywać dzieci. Łatwiej buduje się lokalne społeczności tam, gdzie ludzie poznają się od najmłodszych lat, bo później dużo łatwiej im funkcjonować. Dlatego od początku kadencji zaczęliśmy pracę nad projektami związanymi z rozwojem terenów rekreacji i sportu. To są miejsca, gdzie młodzież będzie mogła spędzać czas. Mówimy o Wilczkowicach, ale też o planach dużej inwestycji w Michałowicach: skateparkach, pumptrackach, innej infrastrukturze rowerowej, ścieżkach rowerowych i miejscach, gdzie młodzież rzeczywiście będzie mogła się spotkać.
Ten lokalny patriotyzm jest bardzo ważny i to mądre spojrzenie. To jest też bliskie mojemu myśleniu: budować lokalności. Mam jeszcze pytanie o Młodzieżową Radę Gminy. Czy ona ma realny wpływ na działania samorządu? Czy dopuszczacie młodych do udziału w urządzaniu gminy, czy na razie mają raczej miejsce, żeby się pokazać i integrować z rówieśnikami? Czy myślicie o tym, żeby wpuścić ich do przestrzeni współdecydowania?
Daniel Gajoch: Taki jest oczywiście plan. To jest pierwsza Młodzieżowa Rada, więc ja też uczę się współpracować z tymi młodymi ludźmi. Bardzo pomagają mi w obszarze edukacyjnym. Już dwukrotnie przygotowaliśmy, tak zwane pogadanki z naszymi absolwentami, które przygotowywały uczniów do egzaminów i uodparniały ich na stres. To była bardzo duża praca tych młodych ludzi. Pierwszą rzeczą, którą daliśmy młodym do zastanowienia, to była strefa rekreacji: uczestniczenie w konsultacjach i wyrażenie swojego zdania. Natomiast wszystko przed nami…
Czy ma Pan już konkretne decyzje albo pomysły na działania dla młodzieży, takie żeby młodzi mogli powiedzieć: tak, gmina jest nasza? Czy będziecie się dopiero nad tym zastanawiać?
Daniel Gajoch: Młodzieżowa Rada działa od stycznia 2025 roku. Przy dwuletniej kadencji druga część tego roku będzie czasem podsumowań, planów na przyszłość i pomysłów na to, w jaki sposób dalej funkcjonować. Będę się częściej spotykał z przedstawicielami Młodzieżowej Rady i będziemy wspólnie analizować to, co się wydarzyło, co możemy zrobić lepiej i co powinniśmy zainicjować. Te pomysły będą się pojawiać pod koniec kadencji, tak żeby mieć coś, co możemy młodym ludziom zaproponować na przyszłość, żeby aktywnie zaangażowali się w pracę Młodzieżowej Rady.
Panie Wójcie, bardzo dziękuję za rozmowę. Postanowiłem też porozmawiać z młodzieżą, więc będzie szansa zweryfikowania naszej dzisiejszej rozmowy.
Rozmawiał, tekst i zdjęcia: Janusz Bończak


































































