Podczas ostatniego Wielkowiejskiego Targu 25 kwietnia br. odbył się panel poświęcony wynikom badań przygotowanych przez studentki i studentów kierunku Gospodarka Przestrzenna Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, pracujących pod opieką dr Małgorzaty Zdon-Korzeniowskiej. Było to spotkanie ważne nie tylko dla organizatorów wydarzenia, ale również dla wszystkich, którzy interesują się rozwojem lokalnych społeczności, nowoczesnym marketingiem terytorialnym i przyszłością targowisk jako przestrzeni życia społecznego.
Badania miały na celu sprawdzenie, jak Wielkowiejski Targ jest postrzegany przez mieszkańców, klientów, wystawców oraz osoby, które jeszcze z niego nie korzystały. Analizowano rozpoznawalność marki, ocenę wydarzenia, sposoby docierania informacji do odbiorców, a także potencjał dalszego rozwoju. W praktyce były to również badania nad tym, czy idee Mądrych Wiosek i nowoczesnych przedmieść mogą działać w codziennym życiu. Odpowiedź, jaka wybrzmiała podczas spotkania, była bardzo czytelna.
Najpierw to, co najważniejsze. Wielkowiejski Targ został oceniony bardzo dobrze jako miejsce przyjazne, autentyczne i potrzebne. Respondenci zwracali uwagę na wysoką jakość produktów, bezpośredni kontakt z lokalnymi producentami, atmosferę wydarzenia oraz możliwość spokojnych zakupów w miejscu, które nie jest anonimowe. W czasach, gdy handel coraz częściej odbywa się szybko, bezosobowo i mechanicznie, mieszkańcy wyraźnie pokazują, że cenią przestrzenie oparte na relacji, rozmowie i zaufaniu. To właśnie jeden z fundamentów idei Mądrych Wiosek, rozwoju opartego nie tylko na infrastrukturze, lecz także na więziach społecznych i jakości życia.
Badania potwierdziły również coś, co organizatorzy obserwowali od dawna. Wielkowiejski Targ pełni funkcję znacznie szerszą niż zwykły handel. To miejsce spotkań mieszkańców, wymiany doświadczeń, integracji międzypokoleniowej, promocji rękodzieła, tradycji i lokalnej przedsiębiorczości. Targ stał się żywym centrum wspólnoty, w którym można nie tylko kupić sery, warzywa, pieczywo czy przetwory, ale także porozmawiać, spotkać sąsiadów i poczuć lokalny rytm życia. Tak właśnie wyglądają Mądre Wioski w praktyce. Nie jako hasło, lecz jako działające miejsce.
Studenci wskazali także drugi, bardzo ważny wniosek. Potencjał wydarzenia jest większy niż jego obecna rozpoznawalność. Oznacza to, że oferta, atmosfera i jakość zostały ocenione wysoko, natomiast wciąż istnieje duże pole do lepszego docierania z informacją do nowych odbiorców, szczególnie spoza najbliższego otoczenia. Innymi słowy, Wielkowiejski Targ jest mocny jako wydarzenie, ale może być jeszcze silniejszy jako marka rozpoznawalna szerzej w regionie.
To cenna diagnoza. Jeśli problemem nie jest jakość, lecz zasięg informacji, oznacza to dobrą wiadomość. Fundament już istnieje. Trzeba go teraz lepiej pokazać światu. I właśnie tu pojawiły się kolejne mądre wnioski uczestników badań. Dzisiejszy odbiorca oczekuje treści prostych, krótszych, dynamicznych i regularnych. Informacja nie powinna być przeładowana. Musi być czytelna, szybka i atrakcyjna wizualnie.
To uwaga, którą organizatorzy przyjmują z pełną otwartością. Dlatego Wielkowiejski Targ będzie rozwijał swoją obecność w mediach społecznościowych. Planowane jest uruchomienie profilu na TikToku, a także dalsze wzmacnianie nowoczesnej komunikacji opartej na krótkich materiałach pokazujących ludzi, produkty, atmosferę i codzienność Targu. Bo lokalność także może mówić nowoczesnym językiem, nie tracąc swojej autentyczności.
Warto podkreślić, że takie badania mają znaczenie szersze niż tylko jedno wydarzenie. Pokazują bowiem, że mieszkańcy gmin podmiejskich i otaczających Kraków szukają dziś jakości życia bliżej domu. Chcą miejsc spotkań, lokalnych produktów, wydarzeń rodzinnych i przestrzeni, które budują wspólnotę. Wielkowiejski Targ jest odpowiedzią na te potrzeby. To praktyczny przykład idei Mądre Wioski. Przedmieścia w Mieście, czyli rozwoju opartego na lokalności, współpracy i nowoczesnym myśleniu o relacji wieś-miasto.
Na zakończenie spotkania uczestnicy panelu symbolicznie podpisali się na emblemacie Wielkowiejski Targu jako znaku wspólnoty i współtworzenia tego miejsca. Był to prosty, ale znaczący gest pokazujący, że Targ nie należy do jednej osoby czy instytucji. Tworzą go mieszkańcy, wystawcy, partnerzy, samorząd, organizacje społeczne i wszyscy ci, którzy chcą, aby lokalność miała swoją przestrzeń. Goście otrzymali również drobne upominki przekazane przez Urząd Gminy Wielka Wieś.
Dziękujemy studentkom i studentom UKEN za rzetelną pracę, świeże spojrzenie i obecność podczas panelu. Dziękujemy dr Małgorzacie Zdon-Korzeniowskiej za opiekę naukową, rozmowę i wsparcie całego procesu badawczego.
To nie jest koniec tej historii. To dopiero początek kolejnego etapu rozwoju Wielkowiejski Targu. Bo kiedy nauka spotyka lokalność, a mieszkańcy spotykają się naprawdę, dzieją się rzeczy ważne.
Tekst Janusz Bończak, fot. archiwum






































































