W Centrum Kultury Dworek Białoprądnicki odbyło się spotkanie z cyklu Horyzonty Równości, prowadzone przez Joanna Hańderek. Punktem wyjścia było pytanie „dlaczego nie odeszła?”, ale jego sens został szybko odwrócony. Nie chodzi o decyzję jednej osoby. Chodzi o mechanizmy, które tę decyzję realnie ograniczają.
Gościniami były Katarzyna Czech i Wanesa Kubowicz Lupa z Centrum Praw Kobiet w Krakowie. Ich odpowiedzi były oparte na pracy z konkretnymi przypadkami, a nie na teorii.
Pierwszy ważny porządek dotyczył samego pojęcia przemocy. W dyskusji jasno wybrzmiało, że przemoc to nie tylko agresja fizyczna. To także kontrola, izolowanie, uzależnianie finansowe, odbieranie dostępu do informacji, podważanie relacji z bliskimi, a także zaniechanie, szczególnie w przypadku dzieci i osób starszych. Kluczowe jest jedno kryterium: nierównowaga sił. Jeżeli jedna osoba ma przewagę i systematycznie narusza granice drugiej, mamy do czynienia z przemocą, nawet jeśli nie dochodzi do uderzenia.
Najbardziej konkretna część rozmowy dotyczyła mechanizmu pozostawania w relacji przemocowej. Tu padło pojęcie cyklu przemocy, który w praktyce działa jak zamknięty system. Najpierw narasta napięcie. Sprawca jest rozdrażniony, kontrolujący, reaguje impulsywnie. Osoba doświadczająca przemocy zaczyna się dostosowywać, unikać konfliktów, „chodzić na palcach”. Następnie dochodzi do wybuchu. Może to być przemoc słowna, niszczenie przedmiotów, przemoc fizyczna. Po tym następuje faza, która z zewnątrz jest najmniej zrozumiała, czyli tzw. miesiąc miodowy. Sprawca przeprasza, obiecuje zmianę, bywa czuły, tłumaczy swoje zachowanie, czasem szantażuje emocjonalnie. To właśnie ta faza utrzymuje relację, bo buduje przekonanie, że „to był wyjątek”.
Problem polega na tym, że każdy kolejny cykl jest silniejszy. Przemoc eskaluje, a jednocześnie rośnie zależność i osłabia się poczucie sprawczości osoby doświadczającej przemocy. W praktyce oznacza to, że odejście nie jest decyzją w jednym momencie, tylko procesem, który często kończy się dopiero w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia.
Do tego dochodzi drugi mechanizm, który w panelu został nazwany wprost. Wyuczona bezradność. Jeżeli ktoś wielokrotnie próbował zmienić swoją sytuację i nie widział efektu, zaczyna wierzyć, że nie ma wpływu na swoje życie. W połączeniu z izolacją od bliskich i ciągłym podważaniem wartości przez sprawcę prowadzi to do sytuacji, w której osoba doświadczająca przemocy realnie nie widzi dla siebie alternatywy.
Ważne było też doprecyzowanie kwestii „sygnałów ostrzegawczych”. Wbrew popularnym przekonaniom przemoc rzadko zaczyna się gwałtownie. Częściej zaczyna się od nadmiernej kontroli, sprawdzania telefonu, podważania relacji z przyjaciółmi, sugerowania, że inni mają zły wpływ. Pojawia się też charakterystyczne odwracanie odpowiedzialności. Sprawca przedstawia siebie jako osobę krzywdzoną, nieszanowaną, zdradzaną, co uzasadnia jego potrzebę kontroli. To tworzy środowisko, w którym przemoc może się rozwijać bez natychmiastowego oporu.
Istotnym elementem była też analiza systemu wsparcia. Procedura Niebieskiej Karty została oceniona realistycznie. Jest potrzebna, bo dokumentuje przemoc i może być dowodem w postępowaniu sądowym. Pozwala też w określonych sytuacjach na działania takie jak nakaz opuszczenia mieszkania przez sprawcę. Jednocześnie nie jest rozwiązaniem systemowym. Często kończy się na kilku spotkaniach i formalnym zamknięciu sprawy, bez trwałej zmiany sytuacji.
Problemem jest również rozproszenie pomocy. Osoba doświadczająca przemocy musi często samodzielnie poruszać się między policją, pomocą społeczną, organizacjami pozarządowymi, prawnikami i psychologami. W sytuacji kryzysowej to bywa bariera nie do pokonania. Dlatego w panelu wyraźnie wskazano, że najbardziej efektywnym modelem byłoby wsparcie zintegrowane w jednym miejscu.
Jednym z najważniejszych wątków była sytuacja dzieci. Podkreślono, że bycie świadkiem przemocy nie jest neutralne. Dziecko doświadcza lęku, chaosu, poczucia zagrożenia i często bierze na siebie odpowiedzialność za to, co się dzieje. W dłuższej perspektywie przekłada się to na problemy emocjonalne, zaburzenia zachowania i powielanie wzorców relacyjnych.
Twoje pytanie o małe miejscowości otworzyło jeden z najtrudniejszych obszarów. W takich środowiskach problem przemocy jest często niewidoczny systemowo, ale bardzo realny. Brak anonimowości, powiązania rodzinne i społeczne oraz ograniczenia instytucjonalne powodują, że zgłoszenie przemocy może oznaczać wejście w konflikt z całym lokalnym otoczeniem. W praktyce oznacza to, że wiele osób nie korzysta z dostępnych narzędzi, nawet jeśli formalnie istnieją.
W tym kontekście padła bardzo konkretna odpowiedź. Nie ma jednego uniwersalnego „planu wyjścia”. Ale są kierunki działania. Ograniczanie zależności finansowej. Szukanie alternatywnego miejsca zamieszkania. Kontakt z organizacjami, które mogą przeprowadzić przez proces krok po kroku. W sytuacjach wysokiego ryzyka najważniejsze jest bezpieczeństwo, a nie natychmiastowe dochodzenie sprawiedliwości.
Pojawił się też wątek odpowiedzialności społecznej. Brak reakcji otoczenia jest jednym z czynników utrwalających przemoc. Każde zgłoszenie, nawet jeśli nie kończy się natychmiastowym efektem, zostawia ślad. Równie ważne jest budowanie relacji i zaufania. Często to właśnie pojedyncza osoba z zewnątrz staje się pierwszym realnym wsparciem.
W rozmowie pojawił się również temat mężczyzn. Z jednej strony są obecni w działaniach pomocowych, ale w mniejszości. Z drugiej strony jasno wybrzmiało, że przemoc nie jest „problemem kobiet”. Jest problemem społecznym, który wymaga zaangażowania wszystkich.
Cykl Horyzonty Równości w Dworku Białoprądnickim rozwijany jest przez Dorotę Halberdę i ma wyraźny charakter praktyczny. To nie są spotkania o ideach w oderwaniu od rzeczywistości, tylko rozmowy o tym, jak te mechanizmy działają i co z nimi można zrobić.
Ten panel pokazał jedną rzecz bardzo jasno. Pytanie „dlaczego nie odeszła” upraszcza problem i przenosi uwagę na decyzję osoby, która jest w sytuacji zależności. Tymczasem realne pytanie powinno brzmieć inaczej. Jak stworzyć warunki, w których odejście będzie możliwe.
Magazyn Istota wspiera medialnie cykl Horyzonty Równości.
Tekst, fot. Janusz Bończak
Kontakt do Centrum Praw Kobiet w Krakowie:
strona internetowa: https://cpk.org.pl
infolinia ogólnopolska: 600 070 717
(aktualne dane kontaktowe oraz pomoc lokalna dostępne są na stronie organizacji)






































































