Co to takiego zwierzę pozaludzkie?

Co to takiego zwierzę pozaludzkie? Może zacznijmy od tego co to takiego zwierzę ludzkie. To homo sapiens z przerostem ego i wiarą w to, że jest jedyną najwspanialszą istotą na świecie. Pośród wielu gatunków zwierząt mamy i człowieka. Istotę, która przypisała sobie zdolność myślenia, odczuwania, mówienia, budowania kultury i stawiania wyższych celów. Przez wiele pokoleń zadufanych w sobie ludzi nie dostrzegano, że kapucynki potrafią użyć kamieni do rozbijania skorup orzechów, że sroki rozpoznają się w lustrze, szympansy mogą zrobić tak zaawansowane narzędzie jak wędka, wieloryby potrafią okradać inne zwierzęta, kura jest w stanie przygarnąć i zaopiekować się młodymi kociakami, a pies pobiegnie w ogień by uratować dziecko. Nie! Tego nie dostrzegamy, to przecież tylko człowiek może rozpaczać z powodu śmierci ukochanej osoby, a więc słonie tylko sobie stoją nad ciałem zmarłego osobnika z ich stada. Pewnie nie mają nic innego do robienia. Wierzymy święcie, że to tylko człowiek jest zdolny do poświęceń, dlatego pies, który całą noc ogrzewa swoim ciałem zagubione w lesie dziecko pewnie tak sobie leży przy małym ciepłym organizmie. Nasze zadufanie nie pozwala nam zobaczyć, że jesteśmy zwierzęciem i to wcale nie takim znów wyjątkowym. Jedyna różnica między zwierzęciem znanym homo sapiens a innymi zwierzętami ma co najwyżej charakter ilościowy. Przeciwstawny kciuk pozwala nam na o wiele zgrabniejsze czynności manualne niż łapki koszatniczki, nie znaczy to jednak, że ten mały gryzoń nie będzie budował norki czy nie będzie miał innych potrzeb zadomowienia się w świecie. Możemy powiedzieć trochę więcej dzięki budowie układu mowy nie oznacza to jednak, że delfiny czy koty nie są w stanie rozmawiać (nie są to zresztą jedyne gaduły na tym świecie).

Co to takiego zwierzę pozaludzkie? To istota uprzedmiotowiana, torturowana, eksterminowana i zmuszana do realizacji naszych potrzeb. Człowiek to wyjątkowo okrutne zwierzę. Nadaliśmy innym zwierzętom status niewolniczy nazywając je: gospodarczymi (by móc nimi zarządzać), czy domowymi (by móc je modelować do naszych emocjonalnych potrzeb), jak i dzikimi (by móc je bezkarnie wyżynać). Działanie człowieka naznaczone jest rzadko spotykanym w świecie egoizmem, gdzie każda istota żyjąca pozaludzka zostaje zdegradowana, oraz przerobiona na steki, mleko, jajka, filety, paski i torebki, oraz buty i tapicerki, klej, kosmetyki, jak i zabawki czy przedmioty o wartości artystycznej (rzeźby z kości słoniowej kiedyś cieszyły się ogromnym powodzeniem).

Co to takiego zwierzę poza ludzkie? To zwierzę takie samo jak człowiek, tylko w sposób bezprecedensowy wykorzystywane i nie zauważane. Ostatnio kolejne grono polityków i polityczek naśmiewało się z pojęcia zwierzęta poza ludzkie i z praw zwierząt. Nie widząc i nie rozumiejąc, że tak naprawdę wyśmiewają się ze zbrodni. Miarą zwierzęcia ludzkiego jest to jak traktuje inne istoty żyjące, w jaki sposób potrafi zrozumieć ich potrzeby czy realizować ich dobrostan. Miarą człowieczeństwa jest bycie zwierzęciem: czującym, empatycznym, zaangażowanym w sprawy innych istot żyjących. Kura biorąca pod swe skrzydła przestraszone, wychłodzone kocięta nie zastanawia się kim są i jaki mają status. Wie jedno: są w potrzebie, bez jej opieki umrą. Pies wskakujący do wody by uratować tonącego kota nie zadaje sobie pytania co robi: dobrze rozumie, że ratuje czyjeś istnienie. Człowiek naciskający na spust swojego pistoletu wie tak samo jak pies, kot, czy świnia, że zaraz kogoś zabije. A jednak nie przeraża go ten fakt, nie zadrży mu ręka. Uznaje, że takie ma prawo, ze względu na tradycję, przekonania, czy wiarę, że jest lepszy.

Jaka jest różnica pomiędzy zwierzętami ludzkimi i poza ludzkim. Jedna: te pierwsze zwierzęta uzurpowały sobie rządy nad światem i zabijają ten świat systematycznie. Zmiany klimatyczne i wymieranie zwierząt nie pojawiły się nagle i bez przyczyny. Najpierw człowiek uznał, że jest najważniejszy, a teraz śmieje się okrutnie z tych wszystkich, którzy dostrzegli, że zwierzęta pozaludzkie mają taką samą wartość jak zwierzęta ludzkie.
Tekst, dr hab. prof. UJ Joanna Hańderek,
fot. Janusz Bończak, Susanne Jutzeler, suju-foto z Pixabay 

dr hab. prof. UJ Joanna Hańderek, wykładowczyni w Instytucie Filozofii UJ. Zajmuje się filozofią kultury i filozofią współczesności. Od 2013 roku organizuje cykl wykładów i spotkań poświęconych różnym formom dyskryminacji społecznych „Kultura wykluczenia?”. Współredaktorka kwartalnika popularnonaukowego „Racje”, członkini Towarzystwa Humanistycznego, Akademickiego Stowarzyszenia przeciwko Myślistwu Rekreacyjnemu, Kongresu Świeckości, członkini rady głównej Kongresu Kobiet. Z kotką na kolanach pisze filozoficznego bloga https://handerekjoanna.wordpress.com

Wspieraj Istotę – wpłać datek. Ogłoś się na łamach naszej strony.

Istotnie tak!