Kobieta kierowca – Polka

Fot. Ciara Houghton z Pixabay

Na polskim rynku transportowym brakuje około 100 tysięcy kierowców zawodowych. Jest to dla tej branży ogromny problem i nie dotyczy on jedynie Polski, ale również i większości krajów europejskich. Dlatego też organy ustawodawcze i wykonawcze Unii Europejskiej od wielu lat poszukują rozwiązań tego palącego problemu. W tej trudnej sytuacji, lekarstwem na tę bolączkę wydaje się zwiększenie zatrudnienia m.in. pań w branży. I choć kobiety już pracują w sektorze transportowo-magazynowym, to z roku na rok ilość ta ulega zmniejszeniu (19,31% w 2016 r.)*. Dlaczego? Jednym z powodów są wysokie koszty uzyskania prawa jazdy kat. C i E, które uprawniają do prowadzenia pojazdów ciężarowych. Kolejnym powodem jest charakterystyka tej pracy, wymagająca wielodniowych wyjazdów w trasy, w których trudne warunki socjalne i niejednokrotnie próby kradzieży i napadów zniechęcają przyszłe adeptki do podjęcia tej, jak wielu kierowców uważa – ciekawej pracy. Pracy będącej zarazem sposobem na życie.

Jednak, jednym z podstawowych powodów przez które kobiety, nie podejmują pracy w branży transportowej są stereotypy. Około 60% kobiet, jak i mężczyzn uważa, że zły wizerunek kierowców zawodowych jest przeszkodą podjęcia zawodu kierowcy.
Wiele organizacji pozarządowych i portali informacyjnych stara się poprawić wizerunek kierowcy zawodowego w polskim transporcie, tworząc kampanie informacyjne, których celem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach oraz zainicjowanie zmian społecznych w tej grupie zawodowej. Jednak nadal, nie wszyscy zauważyli, że pokazywanie na łamach pism transportowych zdjęć rozebranych kobiet, których wizerunek zredukowany został do bycia obiektem seksualnym a kobiecość jest uproszczona do posiadania seksualnych atrybutów, powielających stereotyp kobiety jako istoty infantylnej, podległej, której jedyną formą aktywności jest seksualność, jest niedopuszczalne”. Publikowanie wszelakich żarcików na temat kobiet w tych czasopismach, których treści sprzeczne są z dobrym wychowaniem i przyjętymi zasadami – nie sprzyja podjęciu przez kobiety decyzji o związaniu swojego życia zawodowego z pracą kierowcy. Dziwi również fakt zamieszczania reklam w tych pismach przez firmy związane z transportem, które promują swoje produkty lub informują o prawie transportowym.

Rynek rządzi się jednak swoimi prawami akceptując wszystko co się sprzedaje. Skutecznie mógłby to zmienić jedynie sprzeciw opinii publicznej, nacisk klientów i organizacji pozarządowych. Sprawdzoną formą walki z taką reklamą naruszającą dobre obyczaje, a tym samym dyskryminującą kobiety, jest samoregulacja rynku reklamowego. Polega ona na rezygnacji z umieszczania reklam w czasopismach, które zamieszczają niewłaściwe treści. Odrębną sprawą jest zmiana dotycząca norm prawnych jak i obyczajowych w branży reklamowej i wydawniczej. Jest to proces, który ma miejsce i rozwiązanie sprawdzone w niemal wszystkich rozwiniętych krajach europejskich.

Zwracam się z gorącą prośbą do wydawców oraz redaktorów naczelnych branży transportowej o większą wrażliwość i uważność na los kobiet oraz transportu w Polsce. Prośbę tę kieruję szczególnie do Czytelników, by zwracali uwagę, na próby dyskryminacji kobiet i reagowali gdy ją zauważą. Przecież te pisma skierowane są do Was!
Tekst. Janusz Bończak
Redaktor naczelny magazynu „Istota”,
Fot. Ciara Houghton z Pixabay

*https://ec.europa.eu/transport/facts-fundings/scoreboard/countries/poland/people_pl

Wspieraj Istotę – wpłać datek. Ogłoś się na łamach naszej strony.

 

 

 

Istotnie tak!