Dzwonią dzwoneczki!

Dzwonią dzwoneczki, jadą reklamowe foldery, firmy wysyłkowe już, już nas zalały cud ofertami. Na święta każda sprzedaż jest święta, a każdy zakup błogosławiony. W wielkim święcie konsumpcji pomiędzy bombkami, łańcuchami, anielskimi pokusami, wspaniałymi ofertami i genialnymi przecenami odpalamy bombę ekologiczną. Raz jeszcze jak co roku.

Lakierowane papiery, kolorowe kokardki, wszystko bio-nie-degradowalne, tony plastiku, ogrom gadżetów, gadżecików, prezentów i prezencików. To, co nie potrzebne dawane raz za razem. Chemikalia uwolnione, ślad węglowy pogłębiony. W każdym domu ubierane są choinki, i kolekcjonowane prezenty. Trzeba dać i opakować, trzeba się wykazać i przelicytować, taka to piękna konsumencka tradycja. Święta są po to, by każdy był szczęśliwy: by wzrosły mu obroty, zarobki, by konsument usnął w wigilię cudnie najedzony wszelkim dobrem jakie udało mu się wyszarpać w radosnej wojnie o zniżki, przeceny i okazje.

Święta to czas zakupów i zabijania. Wiara wiarą, nawet jak się nie wierzy to tradycja jest i basta. A zatem karpik, koniecznie w kilku wersjach, a potem szyneczki, bigosiki z mięskiem, pieczone, duszone, smażone, na różne sposoby, mięsa, mięsiwa, mięso. A że się tego wszystkiego nie zje, to potem do śmieci, do kosza, wyrzucone razem z plastikiem i tonami opakowań kolorowych. Wielki to czas miłości świata naszego.

Dzwonią dzwoneczki, już Mikołaj i renifery jadą do wszystkich dzieci dużych i małych, młodych i tych starych. Każdy znajdzie coś dla siebie. Będzie radośnie, będzie tego dużo i będzie kolorowo. Może nawet szczeniątko, kociątko lub uroczy chomiczek trafią się pod choinką. Pełnym strumieniem radości leją się prezenty i prezenciki. Wspaniały świat wielkich chwil. Można się cieszyć świecidełkami na choince, świątecznym stołem uginającym się od samych dobrych przekąsek, gdzie ciasteczka na jajeczkach i słodkie masy na masełku ukoją każde podniebienie.

Dzwonią dzwoneczki jadą saneczki. Gdzieś pośród nocnej ciszy rodzi się kolejne cielę, które zaraz zostanie zarżnięte, jego matka zostanie podłączona do mechanicznych dojek. To już ostatnia jej ciążą i ostatnia laktacja. Jest tak słaba, że ledwie stoi na nogach. Potem powleką ją do rampy, bo sama nie ma siły iść i ogłuszą, by chwilę później poderżnąć jej gardło. Niezjedzone resztki jej synka tak jak i fragmenty jej zmasakrowanego ciała trafią do śmietnika, razem z kolorowym opakowaniem, niechcianymi prezentami i resztkami karpia. Hej Kolenda, Kolenda, były święta i po świętach tony śmieci, odpadów i szczątków. Wszystko na przemiał.

Dr hab. prof. UJ Joanna Hańderek

Dr hab. prof. UJ Joanna Hańderek, wykładowczyni w Instytucie Filozofii UJ. Zajmuje się filozofią kultury i filozofią współczesności. Od 2013 roku organizuje cykl wykładów i spotkań poświęconych różnym formom dyskryminacji społecznych „Kultura wykluczenia?”. Współredaktorka kwartalnika popularnonaukowego „Racje”, członkini Towarzystwa Humanistycznego, Akademickiego Stowarzyszenia przeciwko Myślistwu Rekreacyjnemu, Kongresu Świeckości, członkini rady głównej Kongresu Kobiet. Z kotką na kolanach pisze filozoficznego bloga https://handerekjoanna.wordpress.com

Wspieraj Istotę – wpłać datek. Ogłoś się na łamach naszej strony.

Istotnie tak!