Ósma rocznica publikacji “Deklaracji z Cambridge o Świadomości” zwierząt.


7 lipca 2012 r. – podczas konferencji naukowej, poświęconej występowaniu świadomości u zwierząt – grupa czołowych neurobiologów, neurofarmakologów, neurofizjologów oraz neuroanatomów opublikowała przełomowe oświadczenie zatytułowane “Deklaracja z Cambridge o Świadomości” (The Cambridge Declaration on Consciousness). Ranga tego wydarzenia i waga samego dokumentu jest wręcz rewolucyjna. Badacze napisali m.in.: “(…) brak kory mózgowej nie wyklucza organizmu z doświadczania stanów emocjonalnych. Zbieżne dowody wskazują, że zwierzęta mają neuroanatomiczne, neurochemiczne i neurofizjologiczne substraty stanów świadomych wraz ze zdolnością do wykazywania zachowań zamierzonych. W związku z tym dane te świadczą o tym, że człowiek nie posiada wyjątkowych substratów neurologicznie generujących stany świadome. Wiele gatunków zwierząt, w tym wszystkie ssaki i ptaki, i wiele innych stworzeń, jak ośmiornice, także posiadają takie neurologiczne substraty.”
Krótko mówiąc, Deklaracja z Cambridge potwierdza fundamentalną wspólnotę emocjonalnych i świadomych stanów wśród ptaków, ssaków czy głowonogów. Wszystkie te zwierzęta są doznającymi podmiotami, na równi z ludźmi.
Dzisiaj, po ośmiu latach od ogłoszenia deklaracji, nie mamy żadnych wątpliwości co do tego, że ssaki i ptaki nie tylko przeżywają emocje, ale też doświadczają cierpienia; są świadome zdarzeń w otaczającym świecie; mają świadomość stanu własnego ciała. Zatem podstawowe doznania ptaków i ssaków są takie same, jak u ludzi: doświadczenia bólu, strachu, głodu, pragnienia, cielesnego skrępowania bądź samotności sprawiają im cierpienie jednakowe, jak nam. Innymi słowy twierdzenie, że istnieje zasadnicza różnica między ludzkim cierpieniem, a cierpieniem ssaków lub ptaków, jest pozbawione jakichkolwiek podstaw naukowych. 

Coraz więcej wiemy również o doznaniach ryb, głowonogów i skorupiaków, choć to zbyt rzadko poruszane zagadnienia. Według aktualnego stanu nauki, doznaniowość u wielu gatunków ryb jest niepodważalna i występuje m.in. wśród karpi, śledzi czy łososi, czyli tych gatunków, które najczęściej krzywdzimy swoimi decyzjami żywieniowymi. Życie wspomnianych gatunków zasługuje na poszanowanie i ochronę prawną, czego dowodem jest decyzja Sądu Najwyższego z 2016 roku dzięki staraniom mec. Karoliny Kuszlewicz, mówiąca że pakowanie karpi do ciasnego basenu i sprzedawanie ich w foliowych workach bez wody jest przestępstwem. Podczas takiego zakupu znęcać się nad rybą może i sprzedawca, i osoba kupująca, w związku z czym obie strony mogą być pociągnięte do odpowiedzialności karnej.

Jeżeli chodzi o ryby chrzęstnoszkieletowe, to np. płaszczki wykazują bardzo duże zdolności poznawcze, jak m.in. umiejętność nauki samodzielnej oraz opartej na obserwacji. Płaszczki uczą się w podobnym tempie co gołębie i szczury, są zdolne do spontanicznego używania narzędzi, a także rozwiązują zadania różnymi metodami. W dodatku chętnie się bawią, a zabawa idzie zawsze w parze z inteligencją i ciekawością z perspektywy ewolucyjnej i często jest efektem wysokiego poziomu umózgowienia.
Głowonogi – ośmiornice, kalmary czy mątwy – znalazły się jako jedyne bezkręgowce w Dyrektywie Parlamentu Europejskiego dot. ochrony zwierząt wykorzystywanych do eksperymentów naukowych. Poza głowonogami Dyrektywa ma zastosowanie do wszystkich zwierząt kręgowych. Ośmiornice i inne głowonogi zostały wyróżnione, ponieważ dzisiaj posiadamy twarde “dowody naukowe na zdolność [głowonogów] do odczuwania bólu, cierpienia, dystresu lub trwałego uszkodzenia”.
W marcu 2018 szwajcarski rząd wprowadził ustawowy zakaz gotowania żywych skorupiaków, gdyż te mogą odczuwać ból. Homary, kraby czy raki muszą zostać skutecznie ogłuszone elektroszokiem przed ugotowaniem.
Warto także wspomnieć, że słynny badacz zwierzęcych umysłów Marc Bekoff już w 2013 roku zaproponował iść o krok dalej i ogłosić “Powszechną Deklarację o Doznaniowości Zwierząt”, gdzie tytułowa doznaniowość definiowana byłaby jako zdolność czucia, postrzegania, doświadczania własnej podmiotowości i bycia świadomą jednostką. Taki dokument ma być wzorowany również na Powszechnej Deklaracji o Dobrostanie Zwierzęcym, czyli propozycji międzynarodowego porozumienia w celu unikania okrucieństwa i zmniejszania cierpienia zwierząt, a także promowania standardów dobrostanowych wobec zwierząt towarzyszących, gospodarskich, laboratoryjnych czy dzikich. Innym punktem odniesienia dla Bekoffa jest Deklaracja Praw Zwierząt z 2011 roku. Jak widać zatem, “Deklaracja o Świadomości” wciąż inspiruje i oddziałuje – zarówno na środowisko naukowe, jak i na opinię publiczną.
dr hab. Marcin Urbaniak

Istotnie tak!