ISTOTA.info

Niezależne dziennikarstwo. Journalism with integrity

Advertisement

Abi i Foczka trafiły do Polski z Ukrainy

Są takie historie, przy których człowiek na chwilę zatrzymuje się mocniej. Nie dlatego, że są „wyjątkowe” w medialnym sensie, ale dlatego, że pokazują coś bardzo prostego: jak bardzo drugie istnienie potrzebuje bezpieczeństwa, bliskości i obecności.
Abi i Foczka trafiły do Polski z Ukrainy. Dwie ciche ofiary wojny. Dwie suczki, które przeszły więcej, niż powinno przejść jakiekolwiek zwierzę. Abi jest młoda, ma około dwóch lat. Po amputacji zmiażdżonej łapy wciąż potrafi cieszyć się światem z energią i radością, która aż zaskakuje. W domu bawi się, dokazuje, jest pełna życia. Ale wystarczy głośniejszy dźwięk na ulicy, by wrócił strach. Trauma nadal w niej mieszka. Foczka jest starsza. Ma krótkie łapki, słabszy wzrok i ciało noszące ślady zaniedbań. Kiedy trafiła do domu tymczasowego, była wycofana, smutna i zrezygnowana. Dziś wszystko się zmieniło. Bo obok pojawiła się Abi. Sunie zżyły się ze sobą niezwykle mocno. Śpią razem, pilnują się, Foczka opiekuje się Abi jak matka. Nawet przy misce ważniejsza jest dla niej młodsza towarzyszka niż własny głód. Dlatego opiekunka postanowiła zawalczyć o coś trudniejszego niż zwykła adopcja. O wspólny dom. Nie idealny. Nie luksusowy. Po prostu spokojny, ciepły i dobry. Taki, w którym dwie poranione przez świat istoty będą mogły już tylko żyć.

Jeśli ktoś czuje, że może otworzyć dla nich swoje życie i swój dom, może wydarzyć się coś naprawdę ważnego.

Kontakt w sprawie adopcji:
tel. 601 47 04 40

Historia opublikowana przez Fundacja Przyjaciele konia Petrusa na Facebooku.