Dworek białoprądnicki

W dworku odbywają się cykliczne spotkania przyjaciół zwierząt – :Kundel bury i kocury w dworku”

Pałac renesansowy w XVI wieku

Pierwsze znane wzmianki źródłowe potwierdzające istnienie na Prądniku, obok folwarku, także dworu biskupiego pochodzą z 1421 i 1468 roku. Dwór ten miał się znajdować w pobliżu rozwidlenia koryta rzeki Prądnik (Białuchy) na dwie odnogi – naturalną i sztuczną (młynówkę). Jak dotąd nie zostały odkryte relikty średniowiecznego dworu, nieznana pozostaje więc dokładna jego lokalizacja. Jej funkcję przejął imponujący renesansowy pałac „dla zacnego odpoczynku i wytchnienia wielkim kosztem zbudowany” przez kanclerza Samuela Maciejowskiego – biskupa krakowskiego w latach 1545–1550. Decyzja o wzniesieniu nowej podkrakowskiej rezydencji biskupiej zapaść mogła jeszcze w końcu 1545 roku, budowa rozpoczęła się zapewne w 1546 roku, przy czym ukończono ją z pewnością przed połową 1548 roku. Była to w całości murowana budowla, posiadająca trzy kondygnacje – dwie naziemne i jedną piwniczną. Składała się z czworobocznego zwartego korpusu o rzucie prostokąta oraz z przylegającej do jednego z jego krótszych boków szerszej rzutowo loggii frontowej.  W 1549 roku przebywający w Prądniku z wizytą u biskupa Maciejowskiego Augustinius Rotundas napisał w liście do kardynała Hozjusza …jestem pod urokiem tajemniczych budowli oraz ich otoczenia…. Renesansowa willa tętniła życiem, była miejscem spotkań wielu wybitnych ludzi epoki: dyplomatów, poetów, myślicieli.

To tu właśnie Łukasz Górnicki napisał „Dworzanina Polskiego”, którego akcję umieścił w pałacu i przyległym doń ogrodzie:

Tuż u Krakowa jest rzeczka Prądnik, nad którą Samuel Maciejowski, biskup krakowski, Kanclerz Koronny, włoskim kstałtem dom piękny zmurować kazał, jako dla wiela inych dobrych przyczyn, tak też dla tego, aby w tak osobnym kraju, jaki jest około Krakowa, miał miejsce, gdzieby postronne ludzi, a wielkich królów posły czcić mógł. Albowiem mając on na sobie wielkie sprawy, dla których w jego domu u wszystkich gmachów drzwi zawżdy otworem stały, snadniej mógł na stronie niż w mieście uczynić temu zadość.

Jan Kochanowski w słowach O villa celsis aemula curribus podziwiał rezydencję, jako twór architektonicznie pięknie wykończony i malowniczo położony.

Następne dziesięciolecie (1550–1560) w pałacu na Białym Prądniku upłynęło pod znakiem działalności biskupa Andrzeja Zebrzydowskiego, który rozbudował willę i uzupełnił jej wnętrze. Był on prawdopodobnie twórcą niewielkiego systemu obronnego w postaci murów kurtynowych z półbasztami. O obronności budowli zachowały się wzmianki w inwentarzu z 1570 roku, gdzie wymienione są 33 działa. W rejestrze z 1632 roku pałac biskupi na Prądniku zaliczono do grupy największych podkrakowskich budowli rezydencjonalnych, określony został jako „kamienica przestronna JM księdza biskupa krakowskiego”. W 1 połowie XVII wieku, gdy willa była już poważnie zniszczona, biskup Piotr Gembicki podjął się po 1642 roku jej remontu.

Najbardziej znacząca faza rozwoju rezydencji biskupiej na Prądniku miała miejsce w okresie rządów jednego z najwybitniejszych ordynariuszy krakowskich – biskupa Andrzeja Stanisława Kostki Załuskiego (1746–1758). Przeprowadzono gruntowny remont gmachu pałacu wraz z jego częściową przebudową. W wyniku częściowej zabudowy większości arkad loggii frontowej znacząco przekształcona została fasada pałacu. Budynek nakryto nowym dachem mansardowym, przekształcono fasadę, powstał również nowy element przestrzenny w postaci oprawy architektonicznej dwóch głównych wejść. Zbudowano oranżerię, austerię, kuźnię, browar, młyn i inne budynki gospodarcze oraz nowe piętrowe oficyny.

Podczas konfederacji barskiej pałac został uszkodzony przez wojska moskiewskie, jednak usterki zostały usunięte. Opisy inwentarzowe z lat 1788-1789 ukazują zły stan zabudowy pałacowej (korpusu głównego i oficyn), w wielu oknach nie było już szyb, a nawet framug, brakowało drzwi, kominków i pieców, niektóre stropy groziły zawaleniem. W roku 1789 dobra biskupie przyłączono do skarbu koronnego, a w rok później oddano w dzierżawę. W 1793 roku w wyniku uchwały sejmu grodzieńskiego Kapituła Krakowska odzyskała Prądnik. W czasie insurekcji kościuszkowskiej w tej okolicy gromadziło się wojsko powstańcze.

W 1796 roku władze austriackie skonfiskowały posiadłość białoprądnicką, a następnie ją wydzierżawiły. Od tego czasu obiekt ulegał ciągłym przebudowom. Podjęte po 1815 roku prace remontowe wiązały się z częściową redukcją głównej budowli zespołu. Kolejne przekształcenie ok. 1829 r. doprowadziło do niemal zupełnej rozbiórki gmachu pałacu – został on zredukowany do parterowego dworu. Około połowy XIX wieku nastąpił podział całego terenu posiadłości białoprądnickiej. Dziedziniec wewnętrzny wraz z otoczeniem został podzielony na kilka części, natomiast zespół centralny i przyległy fragment parku pozostał w rękach jednego właściciela: w latach 1861–1900 pani Jasińskiej, później rodziny Jaroszyńskich, Halskich i w drodze dziedziczenia do końca lat 50. XX wieku – Mirockich. Znacznej redukcji uległy również obniżone oficyny boczne (rozebrane ostatecznie w 1968 r.), całkowicie wyburzono przylegające do nich piętrowe galerie, przestał istnieć ogród. Zniszczone bądź przekształcone zostały później także pozostałe elementy założenia rezydencjonalnego, a jego pierwotny układ zatarty.

W latach 50. XX wieku władze PRL postanowiły przejąć bardzo zaniedbany i zniszczony zespół podworski na cele kulturalne. Remont i adaptację dworu z przeznaczeniem na siedzibę Dzielnicowego Domu Kultury rozpoczęto w roku 1973. Na stanowisko pierwszego dyrektora Domu Kultury powołano Annę Chrobak-Kaputową. Kilkunastoosobowy zespół pracowników wprowadził się do Dworku w 1975 roku. Wanda Wolińska, pracownik Dworku, zanotowała wówczas w Kronice: Sprowadziliśmy się do dworku przy ulicy Papierniczej dokładnie 30 kwietnia 1975 roku (…). Budynek główny, zasłonięty jeszcze rusztowaniami, w dalszym ciągu przechodził proces rewaloryzacji, lecz mimo to wydał nam się obiektem wspaniałym, a samo miejsce posiadało pewną dozę tajemniczości, w którą spowija stare budowle legenda i wyobraźnia ludzka. W styczniu 1975 roku pracę w Dworku podjął Andrzej Radniecki. Zastanawiał się on wówczas czy podupadającemu Dworkowi i jego parkowemu otoczeniu uda się przywrócić dawną świetność. Dziś gospodarzem obiektu jest Centrum Kultury “Dworek białoprądnicki”.
Źródło: Wikipedia, fot. Janusz Bończak “Istota”.

Istotnie tak!