Weź kota z Szalom

Ponad dwadzieścia lat temu właściciele Galerii “Szalom”: Aneta i Karol Kuberscy przygarnęli maleńką kotkę, która urodziła się w Skarbcu na Wawelu. I tak zaczęła się kocia historia galerii. Aneta i Karol mieszkali blisko galerii, więc zabierali malucha ze sobą. Kotka spędzała z  nimi cały dzień. Nigdy niczego  nie zniszczyła, nie rozbiła, mimo, że jak to w galerii sztuki jest tu mnóstwo rzeźb, obrazów na których można by świetnie naostrzyć pazurki. Z czasem kocia rodzinka powiększała się i kolejne koty razem z Jagódką codziennie biegły za Karolem do galerii. Czekały cierpliwie pod drzwiami na otwarcie, miały w środku swoje miseczki i ulubione miejsca do spania, a kiedy dzień pracy dobiegał końca  Karol w kociej asyście zamykał galerię i na czele kociego korowodu wracał do domu. Taki rytuał trwał kilkanaście lat. Potem właściciele „Szalom” wyprowadzili się z Krakowa oczywiście z kotami, które od tej pory mają niekończące się wakacje. Jagódka dożyła w dobrej formie dwudziestu lat, kilka miesięcy temu odeszła. Przez lata dzięki Karolowi i Anecie Kuberskim odmieniło się życie wielu kocich bid, a w domach wielu przyjaciół, znajomych, czy po prostu ludzi odwiedzających galerię pojawiły się mruczki, i mruczynki.  Jedna z ocalonych ostatnio przez Anetę i Karola kotek Szarotka przyjeżdża z nimi do galerii i tak odrodziła się kocia tradycja tego miejsca. Galeria otwiera też swoje gościnne progi dla bezdomnych kotów.  Raz w miesiącu La Fauna Fundacja dla Zwierząt – Interwencje i Adopcje organizuje tu akcje „Weź kota z Szalom!”.
Tekst Magdalena Hejda, fot. Janusz Bończak

Istotnie tak!

Dodaj komentarz